Dostęp do tej części portalu wymaga zalogowania

apology
Przeproś-Wybacz
Temat: "sam nie wiem..."

raew 27.02.2010, 12:57
sam nie wiem...
To, co teraz napiszę, zapewne nie będzie żadnym wielkim odkryciem dla większości z Was. Bardzo się na kimś zawiodłem i piszę to pod wpływem impulsu, niekoniecznie za tydzień będę się z tym zgadzać..niekoniecznie będzie mieć to sens, ale przynajmniej nie będzie długie obiecuję..
Krótko. Przyjaźń przez internet. To jest jak pisanie listu. Piszesz komuś to, co chcesz powiedzieć..pewne rzeczy ukrywasz
- bo nie chcesz przypadkiem zranić przyjaciela
- bo zapisujesz pół strony po czym uważasz, że to nie ma sensu
- bo chcesz wypaść jak najlepiej i nie zrobić z siebie osoby marudnej, smutnej itd
Piszesz do przyjaciela bo Ci się nudzi, bo chcesz się w czymś poradzić jeśli masz jakiś problem..
Rzecz w tym, że te niepisanie wszystkiego, ten ładny "obrazek" siebie, który przekazujemy przez internet, lub przeciwnie (przedstawiamy obrazek osoby o bardzo niskiej samoocenie) można różnie interpretować. I teraz chciałbym przejść do odbiorcy takiego listu czy rozmowy przez komunikator..jeśli czytam, że osoba opisuje siebie w miarę dobrze, da się wyczytać pozytywny ton :) to - nadawca może mieć dobry humor, a wtedy zmianie ulega sposób postrzegania rzeczywistości - może mieć fatalny humor, ale to ukrywać, bo nie chce wyjść na osobę marudną - może podchodzić do życia na luzie,z optymizmem i nigdy nie mieć doła(znam taką osobę, ale niezbyt się rozumiemy). Natomiast jeżeli nadawca ukazuje siebie jako kogoś samotnego, smutnego..załóżmy podobnego do mnie to - brakuje mu przyjaciół, miłości (jak mi)- zna swojego odbiorcę i nie chce mu sprawić przykrości swoim dobrym humorem - chce się pośmiać z ludzi, bo mu się nudzi(albo ma inny genialny powód).
Więc... osoba smutna pisze do mnie, że jest bardzo samotna. Cieszy się po rozmowach, rzadkich (niestety) spotkaniach, pisze, że jesteś jedyny, któremu może napisać prawdę, może się otworzyć.. pisze, że nie wierzy w miłość i mogłaby wyjść za mąż za przyjaciela (ale nie wie czy będzie potrafiła się całować), chętnie rozmawia i przesyła buziaki..na pożegnanie ale zawsze..W rozmowach przez internet łatwo jest przekazać swoje myśli, spostrzeżenia, marzenia czy złudzenia..ale jak jest z uczuciami? Zwykłe "kocham Cię" jest banalne, ale proste i zbyt bezpośrednie by je przekazać przez internet... a więc przekazujesz je inaczej, jednak odbiorca jest przekonany, że Ci na nim zależy. Jednak to uczucie znajduje się gdzieś między wierszami..albo tylko tak wygląda, a tak naprawdę go nie ma..Odbiorca odczytał wyznanie między wierszami...ale tylko on je zobaczył..naiwny

Komentarze (5)

Zaloguj się aby czytać i dodawać komentarze