Przeproś-Wybacz
Temat: "'może kiedyś już nie wstanę bo tak bardzo będe niepotrzebna...'"
Przeproś-Wybacz
Temat: "'może kiedyś już nie wstanę bo tak bardzo będe niepotrzebna...'"
sanuus
20.02.2010, 22:12
'może kiedyś już nie wstanę bo tak bardzo będe niepotrzebna...'
To przykre.. Mimo tego że wiele osób wie, co się u mnie w życiu dzieje i działo.. Mimo tego że wielu podaje się za przyjaciół, czy dobrych znajomych na których 'zawsze można liczyć' to są to chyba jak zawsze puste słowa. Dlaczego tak uważam? Ponieważ na pytanie 'Co u Ciebie' każdego zadowala odpowiedź 'nic nowego..' Nikt nie pyta jak się czuję, jak zakończyła się sprawa która jak się potem okazało była najtrudniejszą sytuacją w moim życiu.. Każdy z chęcią opowiada, żali się, oczekuje pomocy, wysłuchania i rady nie myśląc że ktoś potrzebuje tego samego.. Jestem osobą która potrzebuje KOGOŚ.. Chciałam oddać się do specjalisty, ponieważ JEST to potrzebne jednak narazie to nie możliwe. Dlatego szukałam chociaż najmniejszego wsparcia u znajomych, rodziny.. teraz wiem że na daremno..
Nie ma kogoś kto martwiłby się dlaczego się nie uśmiecham, kogoś kto chce naprawdę wiedzieć co u mnie, czy aby na pewno wszystko dobrze.. Przecież często potrzebowałam pomocy.. Przecież tyle się wydarzyło, może chciałabym o coś zapytać, może nie wiem co zrobić, może znowu potrzebuję porozmawiać.. Nikt nie zrobi tego bezinteresownie, z troski. Nikt w chorobie nie pyta jak się czuje, nikt po kolejnym upadku nie podaje mi pomocnej ręki aby wstać.. Każdy tylko stoi nade mną, pyta co się stało a potem z uśmiechem opowiada co u niego. Potrzebuję KOGOŚ.. Wtedy łatwiej walczyć.. Chcę być potrzebna... Chce z kimś rozmawiać...
bo boję się.. boję się że - 'może kiedyś już nie wstanę co tak bardzo będę nie potrzebna..'
"Bolą mnie te niedziele gdy idę sama przez odświętny tłum.. Idę i szukam kogoś kto w barwnym tłumie jest TAK SAMO SAM.."
Nie mówię że 'nikt mnie nie kocha, nikt dzisiaj do mnie nie napisał' więc jestem sama i nieszczęśliwa. Nie.. Mam komu powiedzieć cześć na ulicy. Znam dużo osób.
Ale nie mam nikogo komu mogę ZAUFAĆ.. Z kim mogę szczerze porozmawiać wtedy kiedy tego potrzebuję nie czując jednocześnie że ta osoba nie ma ochoty słuchać o moich kolejnych porażkach.. Nie mam nikogo komu byłabym potrzebna, i na kim mogłabym się wesprzeć..
Może jest tutaj ktoś kto również potrzebuje wsparcia.. kto potrzebuje rozmowy, zainteresowania.. kto chce dać to samo..
Szukam kogoś kto jest tak samo sam.. Może takie dwie samotne osoby mogą sobie pomóc..
Nie ma kogoś kto martwiłby się dlaczego się nie uśmiecham, kogoś kto chce naprawdę wiedzieć co u mnie, czy aby na pewno wszystko dobrze.. Przecież często potrzebowałam pomocy.. Przecież tyle się wydarzyło, może chciałabym o coś zapytać, może nie wiem co zrobić, może znowu potrzebuję porozmawiać.. Nikt nie zrobi tego bezinteresownie, z troski. Nikt w chorobie nie pyta jak się czuje, nikt po kolejnym upadku nie podaje mi pomocnej ręki aby wstać.. Każdy tylko stoi nade mną, pyta co się stało a potem z uśmiechem opowiada co u niego. Potrzebuję KOGOŚ.. Wtedy łatwiej walczyć.. Chcę być potrzebna... Chce z kimś rozmawiać...
bo boję się.. boję się że - 'może kiedyś już nie wstanę co tak bardzo będę nie potrzebna..'
"Bolą mnie te niedziele gdy idę sama przez odświętny tłum.. Idę i szukam kogoś kto w barwnym tłumie jest TAK SAMO SAM.."
Nie mówię że 'nikt mnie nie kocha, nikt dzisiaj do mnie nie napisał' więc jestem sama i nieszczęśliwa. Nie.. Mam komu powiedzieć cześć na ulicy. Znam dużo osób.
Ale nie mam nikogo komu mogę ZAUFAĆ.. Z kim mogę szczerze porozmawiać wtedy kiedy tego potrzebuję nie czując jednocześnie że ta osoba nie ma ochoty słuchać o moich kolejnych porażkach.. Nie mam nikogo komu byłabym potrzebna, i na kim mogłabym się wesprzeć..
Może jest tutaj ktoś kto również potrzebuje wsparcia.. kto potrzebuje rozmowy, zainteresowania.. kto chce dać to samo..
Szukam kogoś kto jest tak samo sam.. Może takie dwie samotne osoby mogą sobie pomóc..

SilverCube s.c.
Komentarze (9)
Zaloguj się aby czytać i dodawać komentarze