puzzle1

Zasada wzajemności

autor: Małgorzata Kulawik, foto:flickr.com, autor:urbanwoodswalker

giftCzy zdarzyło ci się kiedyś dostać niespodziewany prezent od przygodnego przechodnia, który chwilę później poprosił o datek na dowolnie abstrakcyjny cel i ku twojemu zdziwieniu dostał go od Ciebie?

Jeśli zdarzyło ci się coś takiego, to zapewne zostałeś na ulicy z bardzo mieszanymi uczuciami. Jak to się stało, że dałeś się namówić na nieplanowany wydatek i nie pisnąłeś nawet słówka by zaprotestować?

Stałeś się ofiarą manipulacji społecznej opartej na bardzo silnej regule wpływu społecznego - zasady wzajemności.

Społeczeństwo, w którym żyjemy, uczy nas od samego początku, że gdy ktoś coś nam daje, mamy mu się odwdzięczyć. Reguła jest na tyle silna, że nie bierze pod uwagę kwestii, czy w ogóle chcemy dostać to, co dostajemy. Gdy mamy już w rękach prezent, bardzo trudno nam go zwrócić, bo przecież dostaliśmy go  zupełnie bezinteresownie i za darmo, więc nie ma powodu do protestu. Ale skoro już ktoś coś dla nas zrobił, to wypada się odwdzięczyć. Jak? W postaci dobrowolnego datku.

Bardzo mocny chwyt i bardzo skuteczny, zwłaszcza, że stosowany z zaskoczenia. A zaskoczenie jak wiadomo samo w sobie jest skutecznym narzędziem wpływu. Ludzie zaskoczeni, tracą na chwilę pewność siebie, stąd są bardziej podatni na manipulacje. 


Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • kropka kropka (myszka) napisał(a)
    03.01.2010, 12:23
    odkrywałam ten mechanizm powoli...i boleśnie. Ponieważ dotyczy nie tylko drobnych datków i prezentów /tę manipulację można, ze złością bo ze złością, ale przeboleć/ ale również uczuć.
    Będąc w uczuciowym niebie, jakże trudno jest dostrzec, że ktoś nie chce od nas naszego ofiarowywania...a nawet zaczyna odczuwać to jako niechciany, a wciskany "prezent"... Kto wtedy manipuluje? Jeśli nieświadomie - podlega pod emocjonalną głupotę, a świadomie "nie chcieć niczego wziąć, żeby nie musieć niczego dawać", ale z możliwością podskubania sobie od czasu do czasu?..
    Do dziś nie mam jasnych odpowiedzi /sama sobie/ - oprócz zwiększenia uważności/nie kontroli/ na otaczający mnie świat i moje reakcje na niego.
  • maria60 maria60 napisał(a)
    27.09.2009, 10:39
    Oj prawda - dajemy się zmanipulować!
    Jechałam samochodem i na czerwonym świetle dostałam od głuchoniemego breloczek i karteczkę z kwotą, którą powinnam uiścić - o wiele wyższą niż koszt breloczka! I dałam się wmanipulować w ten datek. Ale tylko raz. Ale to nie był jedyny przypadek takiej uległości.

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail

puzzle1