Dzieci i bociany, czyli o szczęściu w małżeństwie

autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl

Trzy pomysły na poprawę miłosnego pożycia

Trzy pomysły na poprawę miłosnego pożycia


Nie istnieje żadna idealna, tj. zawsze działająca procedura, by związek małżeński się poprawnie rozwijał albo przynajmniej normalnie funkcjonował. Sugestie podane poniżej służą więc bardziej jako dobre rady do własnej adaptacji. Nie powinny być one traktowane jak instrukcja obsługi skomplikowanej międzyludzkiej relacji, bo taka na szczęście nie istnieje.


boatRada Nr 1: zróbcie razem coś nowego, podejmijcie razem jakieś ryzyko. Dziecko jest nowością, której nie da się kontrolować nawet w pierwszych miesiącach jego, czy jej życia, a już na pewno nie później. Nowe zajęcie natomiast może rodziców zjednoczyć w sposób jaki wciąż mogą sami wybierać. Może to być nauka nowego dla obojga partnerów sportu czy obcego języka. W tym drugim przypadku osobiście polecam kursy dvd lub inne samouczki. Nie tylko są one tańsze na dłuższą metę, ale jest je łatwiej dostosować do konkretnej i często zmieniającej się sytuacji. Są też one w pewnym sensie bezpieczniejsze dla zwykle jeszcze młodej pary ludzi. Ucząc się bowiem nowego języka, aktywujemy obszary mózgu, które były bardzo aktywne w dzieciństwie, gdy uczyliśmy się naszego pierwszego języka i nie mieliśmy jeszcze dobrze uformowanych wewnętrznych granic osobowości. W pewnym sensie stajemy się znowu dziećmi, nasze wewnętrzne bariery nieco opadają i łatwo możemy się zakochać w nauczycielu lub nauczycielce (o mechanizmie zakochiwania się pisałem dla plasterka w artykule pt. „Seks, mistyka i bajki, czyli jak żyć długo i szczęśliwie").

 

quarrelsRada Nr 2: uregulujcie sprawy finansowe. Eksperci mówią, że kłótnie o pieniądze nie są problemem same w sobie, ale raczej jego objawem, czyli innymi słowy ubocznym skutkiem zaniedbania samej relacji. Zwłaszcza gdy jeden z rodziców jest zmuszony zaniechać pracy zarobkowej poza domem, by opiekować się dzieckiem, sytuacja może stać się krytyczna bez wzajemnego zrozumienia. Pieniądze mogą przerodzić się w narzędzie w walce o kontrolę w nowo powstałej sytuacji. Krytyka domniemanej rozrzutności partnera lub wydawanie pieniędzy, by dorównać drugiej stronie rosnącego konfliktu to dwie najczęstsze formy tej niepotrzebnej psychicznej szarpaniny. Bardziej wymagana jest tu dojrzałość obojga rodziców, niż większa ilość pieniędzy, bo kłócić się można tak o grosze, jak o ich miliony.


feetRada Nr 3: pielęgnujcie różne formy międzyludzkiej komunikacji, od słowa, przez dotyk, do seksu. Niezliczona liczba badań demonstruje jednoznacznie, że szczere i pełne szacunku dla drugiej osoby wyrażanie opinii i uczuć jest nieodzownym składnikiem nie tylko miłości, ale nawet zasługującej na to miano przyjaźni. Pozytywne myśli i odczucia podzielone z partnerem mnożą się także dla tego, kto je wyraża. Negatywne zaś idee czy nastroje, jeżeli je tłumimy w sobie, pewnego dnia wybuchną, a każdego dnia trują i osłabiają nas od wewnątrz. Energię potrzebną, aby je utrzymać pod kontrolą lepiej wykorzystać dla kreatywnego wyrażenia miłości  i to nie tylko w łóżku.  

A skoro już jestem przy szczerości, to muszę przyznać, że strukturę tej części mojego artykułu pożyczyłem od Laurie Pawlik-Kienlen bez jej wyraźnej zgody. Jeżeli ma ona polskie pochodzenie i pamięta nasz język, to może się na tą refleksję natknąć i sobie źle o mnie pomyśleć. By tak się nie stało, dopisałem niniejszy akapit.