Szkoła jako źródło stresu

autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

Szkolny stres

Szkszkolne lęki2olny stres


Kiedy dziecko podejmuje realizację obowiązku szkolnego zmienia się cały system stawianych mu wymagań.  Wcześniej dominującą formą aktywności dziecka była zabawa. W momencie rozpoczęcia nauki w szkole, jego główna aktywność koncentruje się na wysiłku intelektualnym.  To olbrzymia zmiana dla dziecięcej, jeszcze nie w pełni ukształtowanej psychiki: rozłąka z rodzicami (nawet dzieci, które chodziły do przedszkola, w szkole czują się zagubione), kontakt z rówieśnikami i nauczycielami. Do tego dochodzą oczekiwania rodziców, które zwłaszcza w późniejszym okresie silnie odbijają się na stosunku dziecka do szkoły. O zbyt wygórowanych wymaganiach rodziców mówi  się dość często, jednak sami rodzice nie do końca zdają sobie sprawę, jak ich stosunek do nauki dziecka wpływa na postrzeganie przez nie szkoły. Natomiast bardzo silnie odczuwają to sami uczniowie, którzy na pytanie: czego najbardziej obawiasz się w szkole? najczęściej odpowiadają:


- tego, że moje oceny nie spodobają się rodzicom

- tego, że ze sprawdzianu nie dostanę piątki, a tak chciałaby mama

- rozczarowania taty wynikami w szkole...


Szkoła to dla dziecka trening życia. Oprócz zdobywania wiedzy, uczy się w niej zasad współpracy, odpowiedzialności, kształtuje  ambicje, wyznacza ścieżki zainteresowań, poznaje co to przyjaźń i rywalizacja, doświadcza gniewu ale i radości sukcesu - wszystko to sprawia, że szkoła jest jednym z najsilniejszych stresorów w życiu dziecka.


Pierwszy dzień w szkole


Z rozpoczęciem nauki w szkole wiąże się silny lęk dziecka przed nieznanym. Wywołuje to u niego stres, który może się pojawić na długo przed rozpoczęciem roku szkolnego. Aby go zmniejszyć, rodzice mogą podjąć kilka działań, które pomogą ich pociesze w miarę  łagodnie przebrnąć przez pierwsze dni szkoły.

 

- Opowiedzcie swojemu dziecku jak najdokładniej co je czeka w szkole. Opiszcie budynek i jego otoczenie, przedstawcie rozkład zajęć wyjaśniając, na czym, które zajęcia będą polegać, opowiedzcie o koleżankach i kolegach, których spotka, wybierzcie się na spacer w okolice szkoły. Im więcej informacji będzie dziecko posiadało na temat tego co go czeka, tym mniejszy będzie jego stres.

 

- Dokładnie poinformujcie dziecko kto i o której będzie go ze szkoły odbierać. Informujcie o każdej zmianie w rozkładzie dnia. Da to dziecku poczucie bezpieczeństwa i pewnej kontroli nad upływającym czasem.

 

- Bądźcie przygotowani na pojawienie się u dziecka stresu i towarzyszące mu protesty odnośnie chodzenia do szkoły. Podejdźcie do nich spokojnie i z wyrozumiałością pamiętając, że dziecko doskonale wyczuwa Wasze zdenerwowanie i dla niego będzie to dodatkowy czynnik stresujący. Nawet jeżeli Wasz lęk o to, jak dziecko poradzi sobie w szkole oraz „ból serca" na widok jego łez jest ogromny, róbcie dobrą minę do złej gry. Im Wy będziecie silniejsi i spokojniejsi, tym lepiej będzie się czuło Wasze dziecko.

 

- Nie krzyczcie i nie zawstydzajcie pociechy. Dla dziecka jego lęki i obawy są bardzo realne, ono po prostu się boi.

 

- Postarajcie się zmienić punkt widzenia dziecka tak, aby dostrzegło to, co w szkole zyska (przyjaciół, wycieczki, basen), a nie to, co traci (cały dzień zabawy, bycie z kimś, kogo zna).

 

- Bądźcie stanowczy. Zaprowadzając dziecko do szkoły ustalcie ile czasu będziecie tam razem z nim (nie za długo, wystarczy pięć minut, przedłużanie pożegnania w nieskończoność nie uspokaja dziecka, a wręcz przeciwnie). Trzymajcie się tych ustaleń i bądźcie w nich konsekwentni.

 

- Przygotujcie dziecko zawczasu do wczesnego wstawania. Nie należy oczekiwać, że maluch, który śpi do 9:00, z dnia na dzień z ochotą będzie zrywał się o 7:00. Już na kilka tygodni przed rozpoczęciem roku szkolnego budźcie dziecko codziennie o kilka minut wcześniej. Nawet nie zauważy kiedy 1 września bez trudu wstanie o odpowiedniej porze.

 

- Ustalcie wspólnie z dzieckiem co będzie dostawało na drugie śniadanie. Oczywiście ważne jest, aby było to coś pożywnego i zdrowego, ale niech równocześnie sprawia dziecku przyjemność. Na pewno nie zaszkodzi, jeżeli obok kanapki, soku i owocu dziecko znajdzie mały batonik.

 

- Jaki poranek, taki cały dzień. W stwierdzeniu tym nie ma przesady. To jak rozpoczniemy nasz dzień ma wpływ na to, jaki on będzie. Kiedy rano wszyscy domownicy biegają po całym domu, pokrzykując na siebie nawzajem, nie należy się dziwić, że już na starcie są zdenerwowani i zestresowani. Dajcie sobie i dziecku czas na poranne wstawanie. Dodatkowe 10 minut w łóżku naprawdę Was nie zbawi, a może dostarczyć wiele przyjemności podczas wspólnego śniadania. Należy również pamiętać, że o ile dorosły człowiek po późnym położeniu się do łóżka ma świadomość, że rano musi wstać, to o  w przypadku dziecka, to rodzic musi o tym pamiętać. Pilnujmy aby dziecko kładło się zawsze o tej samej porze (dla dziecka do ukończenia szkoły podstawowej jest to godzina 20:00), gdyż jest to gwarancja, że poranne wstawanie nie zamieni się w koszmar.

 

Artykuły o podobnej tematyce

  • Dziecięcy stres w oczach rodziców i dzieci

    test4Tym razem do wypełnienia testu zapraszam rodziców i dzieci (do lat 12 włącznie). Test pochodzi z książki „Stres dziecięcy" autorstwa Georgii Witkin i jest tym samym badaniem, które autorka wykorzystała w swojej pracy.

    Test składa się z dwóch części: „ankiety dla rodziców" i „test stresu dziecięcego". Pierwszy wypełniają rodzice (proszę to zrobić szczerze), drugi ich pociechy (Jeżeli Wasze dziecko jest zbyt małe, aby samodzielnie wypełnić kwestionariusz, należy przeczytać  mu pytania na głos i zanotować odpowiedzi. Byłoby dobrze, aby zrobiła to osoba trzecia,  a nie mama czy tata ).

     

     

    więcej
  • Stres dziecięcy

    stres dziecięcyAutor: Georgia Witkin

    "Stres dziecięcy" to poradnik skierowany do rodziców, który w prosty i rzeczowy sposób wyjaśnia naturę dziecięcego stresu. Jego ogromnym walorem jest fakt, że powstał jako rezultat badania pt. "Test stresu dziecięcego", który Georgia Witkin przeprowadziła wśród dzieci ich rodziców.

    "Powstanie tej książki jest zasługą nie tylko moją, ale w równej mierze setek dzieci, które wzięły udział w „Teście stresu dziecięcego". Napisały one o swoich troskach, obawach i marzeniach, a ich słowa wypełniły i zainspirowały te stronice. Nauczyły mnie one wiele na temat stresów dzieciństwa i uświadomiły mi, jak wiele zapomniałam z czasów, kiedy sama byłam dzieckiem".

    więcej

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail