Pogadanki z innej bajki - Agnieszka Suchowierska
-
Centrum wszechświata
Od zawsze poruszały mnie problemy oderwane i abstrakcyjne, więc zamiast myśleć, gdzie można kupić tanio marchewkę, wolałam zastanawiać się na przykład, czy ona wie, że ktoś ją wyrwał. I zupełnie niedawno zostałam za swój intelektualny mozół sowicie nagrodzona. Eureka! Ja, mały żuczek, zlokalizowałam centrum Wszechświata. Naprawdę. Zdaję sobie sprawę z wagi mojego odkrycia i wiem, że może stać się ono czymś na miarę przewrotu kopernikańskiego.
Brak komentarzy | więcej -
O odpowiedzialności i planowaniu życia 15 minut do przodu, czyli dzieje pewnej niedoszłej miłości z psem w tle
Podobno życie pisze najlepsze historie. Oto jedna z nich. Pan, nazwijmy go Zbyszek, człowiek w średnim wieku, któremu wiedzie się w życiu nie najlepiej, opowiedział mi o swoim najnowszym pechu i nieszczęśliwym splocie nieprzychylnych okoliczności. Pewnego dnia zaczepił na portalu randkowym kobietę, powiedzmy Honoratkę. Korespondencja, poparta zachęcającym zdjęciem popiersia wybranki, szła jak z płatka. Było miło, wabiąco i ciekawie.
Brak komentarzy | więcej -
Brazylijski lifting pupy
Zaczynam się starzeć, a to nie jest w naszym świecie (możliwe, że w żadnym) przyjemne. Zaglądamy sobie z koleżankami w szyje albo w okolice oczu, oceniamy z lękiem stan naszych zmarszczek koło ust. Wścibskie z nas baby.
No więc trzeba coś z tym zrobić. Co? Na przykład pójść do drogerii. No to poszłam. Zapakowałam do torebki kartę kredytową i hajda! -
Dziwny jest ten świat
Pewnego poranka, a może bardziej przedpołudnia, obudziło mnie pukanie do drzwi. Niezbyt przytomna podeszłam i łypnęłam przez judasza. Z drugiej strony stał jakiś obcy, wysoki facet. Na oko po czterdziestce.
- Tak? - spytałam uprzejmie, uchylając drzwi.
- Z gazowni, liczniki chcę przeczytać - odpowiedział.
- W takim razie bardzo proszę - otworzyłam drzwi czytającemu liczniki i zrobiłam zapraszający gest ręką.
Brak komentarzy | więcej -
Bezdomny
W ciemnościach betonowego skweru siedział na ławce bezdomny. Tak sobie przynajmniej pomyślałam, bo choć miał czapkę Bigstara, wyglądał jakby nie miał domu. Z drugiej strony mógł mieszkać w walącej się, drewnianej chatce z dziurawym dachem, kopcącym piecem, wielkim bałaganem i flaszkami po denaturacie na lepkim od czarnego brudu kuchennym stole.
W każdym razie pomyślałam, że jest bezdomny. Miał twarz bezdomnego człowieka...
Brak komentarzy | więcej -
Małysz był dla mnie autorytetem. Do wczoraj.
Gdyby życie dało jakąś szansę, pokazałaby tym miernotom jak żyć. Na czym to wszystko powinno polegać. Ona przecież wie co ważne, co należy i co dobre, tylko nikt jej nie chce słuchać. Czarne jest czarne, a białe białe. To nie do wiary, że inni tego nie rozumieją. Nie wiedzą o życiu podstawowych rzeczy. Gromada bałwanów, którzy nie wiadomo dlaczego mają wszystko. Którzy ukradli sobie życiowe powodzenie. Dlaczego oni nie widzą, jacy są mali, śmieszni, ograniczeni i zadufani w sobie?
-
Szczęśliwa
Ostatnio byłam szczęśliwa wczoraj. Opowiem, jak to było.
No więc najpierw wsiadłam do samochodu moich znajomych i pojechaliśmy. Byłam dość zadowolona, bo zorganizował mi się ciekawie wieczór, ale nic nie zapowiadało, że poczuję szczęście.
Dojechaliśmy, wydostaliśmy się z samochodu, podeszliśmy kawałek i usiedliśmy na trawie. I wtedy zaczął się koncert jazzowy.
-
Parę słów o Agnieszce Suchowierskiej
Agnieszka Suchowierska - ukończyła polonistykę w Filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku. Po studiach rozpoczęła pracę jako nauczycielka języka polskiego w szkole podstawowej, w której pracuje do dziś. Od kilkunastu lat interesuje się psychologią i psychoterapią (humanistyczną i egzystencjalną). Razem z Wojciechem Eichelbergerem napisała księżkę "Bajka to życie albo z jakiej jesteś bajki", o której na Plasterku już kiedyś pisaliśmy http://www.plasterek.pl/BajkaTozycieAlbo.html
Brak komentarzy | więcej

SilverCube s.c.