Niepokój źródłem religijnego ekstremizmu
autor: Paweł Wójcik , źródło: Plasterek.pl, foto:flickr.com, autor:Anna Gay
Niepokój źródłem religijnego ekstremizmu
Religijny ekstremizm rodzi się z niepokoju i niepewności, ponieważ wiara w istnienie Najwyższej Istoty koi strach, ale też może być łatwo wykorzystana do intensyfikacji nienawiści i przemocy. Do takich wniosków doszły zespoły naukowców pod przewodnictwem I. McGregora, M. Inzlichta i B. Bushmana z York University, University of Toronto i University of Michigan. Zacznijmy jednak od najnowszego badania dotyczącego lękowych źródeł ekstremizmu opublikowanego w lipcowym numerze „Journal of Personality and Social Psychology".
W serii eksperymentów sześciuset ochotników zostało umieszczonych w stresujących lub neutralnych sytuacjach, by potem poddać się testom na intensywność religijnych przekonań i gotowość oddania życia za te ideały. Trudny matematyczny problem lub myślenie o niepewności w relacjach międzyludzkich powodowały nasilenie religijnego zapału, zwłaszcza u ochotników o śmiałym typie osobowości, którzy mają wysokie poczucie własnej wartości, są nakierowani na działanie, gorliwi i uparci.
McGregor upatruje źródło tego typu stresu wywołanego idealizmu w motywacji reakcyjnego podejścia (Reactive Approach Motivation). Skierowanie całej uwagi na religijne cele, gdy drogi osiągnięcia innych celów wydają się zablokowane pozwala nam czuć się silnymi, pewnymi i spokojnymi oraz odwrócić uwagę od drenujących energię frustracji.
Pod kierownictwem profesora Inzlichta badano czas rekcji na zadanie w zależności od sposobu jego przedstawienia zwany efektem Stroopa. Wolniej rozpoznamy na przykład kolor zielony, gdy na zielono napisany jest wyraz „czerwony". Elektrody rejestrowały działalność mózgu podczas wykonywania eksperymentu. Okazało się, że im bardziej ktoś jest religijny, tym mniej aktywny był jego lub jej mózg w rejonach odpowiedzialnych za stres, niepokój i niepewność. Gorliwiej wierzący ochotnicy robili przy tym mniej błędów od bardziej religijnie oziębłych uczestników. Wiara w Boga była więc znowu związana z poziomem napięcia wywołanego przez popełnione błędy i niepewność, i działała jak środek uspokajający.
Podobnie jak powyższe wyniki, także wnioski profesora Buschmana i jego zespołu zostały opublikowane w elektronicznym wydaniu „Psychological Science", tyle że ponad trzy lata temu. Badali nasi naukowcy poziom agresywności po usłyszeniu gloryfikującego przemoc fragmentu Starego Testamentu, dla niepoznaki w dawnym tłumaczeniu. Studenci z niemal w stu procentach wierzącego uniwersytetu Brigham Young oraz w połowie ateistycznego uniwersytetu Vrije w Amsterdamie słuchali tekstu, o którym powiedziano im, że pochodzi z Księgi Sędziów lub z antycznego, a niedawno odkrytego zwoju, do którego czasem dodawano zdanie wprost polecające wybranemu narodowi zniszczenie nieprzyjaciela w imię Boga. Potem uczestnicy zapraszani byli do prostej gry w parach, której zwycięzca mógł torpedować przegranego kolegę dźwiękami do 105 decybeli. Zgodnie z przewidywaniami wierzący studenci ze Stanów Zjednoczonych byli bardziej gorliwi w karaniu przegranego, gdy wiedzieli, że tekst pochodzi z Biblii, a jeszcze bardziej, gdy wcześniej usłyszeli dodatkowe zaproszenie do przemocy. Nieoczekiwanie także niewierzący studenci z Holandii byli głośniejsi w wymierzaniu kary, choć w mniejszym stopniu, gdy dodatkowe zdanie pojawiało się w usłyszanym przez nich tekście. Pokazuje ten eksperyment, jak bardzo jesteśmy podatni na idee przedstawiane w imię Boga, nawet jeżeli w niego nie wierzymy, a polecenie jest sprzeczne z naszymi świadomymi poglądami.
Korzystajmy więc z psychologicznych dobrodziejstw wiary w Istotę Najwyższą, jeżeli tą wiarę posiadamy, ale bądźmy też czujni, do czego w imię Stwórcy przekonują nas inni.
(źródło: www.sciencedaily.com, 24.02.2007, 05.03.2009, 06.07.2010)

SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz