Jeden baran...dwa barany...

autor: Małgorzata Kulawik , źródło: Plasterek.pl foto: flickr.com autor: crowt59

brak oceny

owceCo ma wspólnego "liczenie baranów" podczas bezsennej nocy z medytacją?

Medytacja - tajemnicza technika przyniesiona z Dalekiego Wschodu, którą zachłysnął się Zachód. Jest metodą oczyszczającą umysł z jakichkolwiek myśli i wyobrażeń, wprowadzającą w stan głębokiego relaksu. Jest drogą do osiągnięcia celu, a celów medytacji jest wiele, wszystko zależy od "szkoły", religii, czy filozofii przyświecającej tej technice. Praktykujący ją ludzie odnajdują dzięki medytacji poprawę zdrowia fizycznego i psychicznego, rozwijają zdolności w określonych sztukach bądź rzemiosłach, poszukują  oświecenia, czy pełnej kontroli nad własnym ciałem i umysłem lub szukają kontaktu z bóstwem.

W kulturze Zachodu wykorzystywana jest również w psychoterapii. Faktem jest to, że medytacja ma swoje bezpośrednie fizjologiczne skutki w postaci obniżenia ciśnienia krwi, zwolnienia tętna, obniżonego poziomu metabolizmu, zmiany częstotliwości fal mózgowych, zmniejszenia stężenia kwasu mlekowego we krwi związanego z redukcją lęku oraz zwiększenia oporu elektrycznego skóry związanego z głębokim relaksem. Ów stan głębokiego relaksu dla początkujących adeptów tej sztuki może zakończyć się ... zdrową drzemką. Podobnie jak "liczenie baranów" dla utrudzonych dniem i zaprzątniętych milionem myśli biedaków, którzy pomimo zmęczenia nie mogą zasnąć.

Zadziwiające, że coś na pozór tak dalekie naszej kulturze możemy odnaleźć we własnym ogródku. Spróbujmy zatem: jeden baran, dwa barany, trzy barany.....  


Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie ma jeszcze komentarzy

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail