Gdzie mamom żyje się najlepiej?
autor: Aneta Barta
Gdzie mamom żyje się najlepiej?
Amerykańska organizacja „Save the Children" jak co roku od 11 lat ogłosiła ranking krajów, w których najlepiej być mamą. W tym roku ocenie poddano aż 160 krajów z całego świata. Listę otwiera Norwegia, co pewno dla nikogo nie jest zaskoczeniem, natomiast zamyka Afganistan.
Państwa skandynawskie zawsze słynęły z polityki prorodzinnej, prowadzonej na bardzo wysokim poziomie. Kraje te są bardzo przyjazne mamom i dzieciom. Dla przykładu w Norwegi urlop macierzyński trwa 42 tygodnie, a zasiłki macierzyńskie zaliczane są do najwyższych na świecie. Dostępność przedszkoli i żłobków jest praktycznie w każdym rejonie kraju. Na każde dziecko, bez względu na status materialny rodziców, do ukończenia przez nie 18 roku życia, przysługuje w Norwegii zasiłek w wysokości równowartości około 1500 euro rocznie. W przypadku matek samotnie wychowujących dzieci kwota ta jest podwajana.
Drugim po Norwegii krajem przyjaznym dla mam jest Australia. W 2011 roku ma tam wejść w życie prawo, które zezwoli mamom pójść na płatny urlop macierzyński nawet trzy miesiące przed porodem.
Na trzeciej pozycji znalazły się Islandia i Szwecja, za nimi w kolejności uplasowały się; Dania, Nowa Zelandia, Finlandia i Holandia, Belgia, Niemcy, Irlandia, Francja. Tak wygląda pierwsza dziesiątka krajów, w których bycie mamą jest stosunkowo łatwe, jeżeli pod uwagę weźmiemy zabezpieczenia oferowane przez państwo.
Które miejsce zajęła Polska?
Nasz kraj uplasował się na 29 miejscu ex aequo z Luxemburgiem. Czynniki, które stawiają nasz kraj dopiero w trzeciej dziesiątce, to długość urlopu macierzyńskiego, który w Polsce wynosi 20 tygodni (dla przypomnienia w Norwegii 42 tygodnie). Zmniejszająca się stale liczba żłobków i przedszkoli. Obecnie, aby zapisać dziecko do przedszkola w niektórych placówkach należy to zrobić już dwa lata przed planowanym terminem posłania dziecka do przedszkola, a i tak nie gwarantuje to miejsca. Brak jest regulacji prawnych odnośnie możliwości regulowania przez mamy czasu pracy. Ze szkół usunięto higienistki nie mówiąc już o stomatologach (w świetle tego nie powinien dziwić dramatyczny wzrost próchnicy u dzieci w wieku szkolnym). Jakość porodu i opieka okołoporodowa w dużej mierze zależy od budżetu jakim dysponuje mama. Im więcej pieniędzy może przeznaczyć na powitanie swojego dziecka na świecie, tym poród bardziej przyjazny i więcej możliwości wyboru. Uiszczając odpowiednią opłatę można liczyć na jednoosobowy pokój, w porodzie może uczestniczyć tata dziecka, a sala porodowa wyglądem przypomina hotelowy pokój.
Czy daje nam to prawo do narzekania?
Porównując nasz kraj z Afganistanem, który znalazł się na końcu listy (160 miejsce), możemy powiedzieć, że mamy ogromne szczęście, iż możemy być mamą w Polsce. W Afganistanie mniej niż 15 procent porodów odbieranych jest przez personel medyczny, co nie jest równoznaczne z tym, że odbywa się on w placówce medycznej. Jedno na czworo dzieci nie dożywa swoich piątych urodzin. Sytuacja nie przedstawia się lepiej nawet wówczas, kiedy dziecku uda się przeżyć te pierwsze lata swojego życia. W Afganistanie przeciętna edukacja trwa cztery lata, antykoncepcję stosuje mniej niż 16 procent kobiet, sieroctwo i wykorzystywanie dzieci jest najwyższe na świecie.
Bycie mamą jest trudne samo w sobie. Społeczne warunki i pomoc państwa może w znacznym stopniu pomóc kobiecie w wypełnieniu tej ważnej roli. Polska nie jest rajem, w którym każda mama może bez wyrzeczeń ze swej strony poświęcić się wychowaniu dzieci przez taki okres, jaki sama uzna za stosowny, a pomocna dłoń państwa czuwa nad nią i jej dzieckiem. Uważam jednak, że daje kobietom możliwość godnego przyjęcia i wychowania swojego dziecka. Pamiętajmy tylko, że w dużej mierze, to od nas samych zależy jakość naszego macierzyństwa
Aneta Barta



SilverCube s.c.
Komentarze (0)
Zaloguj się, aby dodać komentarz