Gdy depresja dotknęła osobę Ci bliską

autor: Aneta Barta , źródło: Plasterek.pl

brak oceny

sadnessGdy depresja  dotknęła osobę Ci bliską


1. Jak współczuć osobie chorej na depresję, skoro nic jej nie dolega?


Współczucie, to jedna z najbardziej ludzkich cech, jest wyrazem naszego człowieczeństwa. Na ogół współczucie odczuwamy wobec osób, z losem których możemy się w pewien sposób zidentyfikować, na przykład z przerażoną ofiarą napadu rabunkowego, zrozpaczoną matką, która w wypadku straciła dziecko, znajomym, który stracił wszystkie oszczędności życia, czy z bliskim, który stanął twarzą w twarz z ciężką chorobą. Większość z nas w takich sytuacjach próbuje sobie wyobrazić, jak moglibyśmy się czuć, gdyby podobne doświadczenie było naszym udziałem.

Osoby, które zaczynają chorować na depresję bardzo często nie mogą się wykazać podobnymi dramatycznymi przeżyciami. Smutek, bezsens życia i wewnętrzny paraliż, który ograbia  z możliwości okazywania i przyjmowania uczuć, pojawiają się w ich życiu bez spektakularnej przyczyny, po prostu pewnego dnia cichutko „wprowadzają się do ich duszy". Może i doświadczają jakiś tam zmartwień; nadmiaru obowiązków w pracy, kłopotów wychowawczych z dziećmi, braku zrozumienia ze strony partnera. No ale któż nie ma takich problemów? Doświadcza ich każdy ale jakoś sobie radzi, nie wyolbrzymia problemów, a już na pewno nie popada z ich powodu w depresję.

Chociaż o depresji, zwłaszcza ostatnio, mówi się bardzo wiele, to wewnętrzne przeżycia chorego nadal pozostają dla zewnętrznego świata mało zrozumiałe. Pomiędzy chorym a otaczającym go światem  rośnie olbrzymi mur, którego konsekwencją jest niezrozumienie i wycofanie. Początkowo rodzina, bliscy i znajomi podejmują wobec osoby chorej na depresję próby udzielenia pomocy i wsparcia. Wspólnymi siłami starają się „wybić mu z głowy" to bezsensowne poczucie smutku i pustki. Wokół rozlegają sie głosy: weź się w garśćzrób coś ze sobą, nie można tak żyć, wszyscy się o ciebie martwimy, czy nie widzisz jak jest nam z Tobą ciężko? Jednak po pewnym czasie, bliscy zgromadzeni wokół chorego stwierdzają, że ich działania są bezowocne. Oni robią wszystko co w ich mocy, a chory nie dość że nie stosuje się do ich rad, to jeszcze nie okazuje żadnej wdzięczności, a oni chcą przecież dla niego jak najlepiej. Wówczas rodzi się frustracja. Rodzina, bliscy, znajomi bezradnie opuszczają ręce, nie wiedząc co dalej robić, no i jeszcze ten żal i gniew, bo chory zachowuje się tak, jakby był nieobecny.


Co w takiej sytuacji można zrobić? - dowiedzieć się na temat depresji jak najwięcej!!!


Kiedy dysponujesz wiedzą o symptomach i istocie choroby, łatwiej jest zrozumieć rządzące nią procesy, a dzięki temu pozbyć się uczucia frustracji, które rodzi się najczęściej, gdy nie wiemy co się dzieje. Należy również pamiętać o bardzo istotnej sprawie, mianowicie OSOBA W DEPRESJI NIKOGO NIE RANI CELOWO,  wręcz przeciwnie, zdaje sobie sprawę, że jest dla wszystkich ciężarem, a ból który w związku z tym odczuwa z czasem staje się coraz większy.


umbrela2. Czy osoba cierpiąca na depresję to egoista?

 

W przypadku depresji, zwłaszcza ciężkiej, świat chorego zawęża się do własnych lęków i braku nadziei. Kto zna książki o  Harrym Potterze może sobie wyobrazić, że stan takiej osoby można porównać do kogoś, kogo dopadli dementorzy, wysysając z niego całą miłość, poczucie szczęścia i radość życia, a zostawiając strach, ból i bezsens.  Wewnętrzny świat uczuć chorego ubożeje i zastyga jak wulkaniczna lawa, więc nie jest on w stanie otworzyć się na serdeczność ze strony innych, ani samemu ją okazywać. Nie oznacza to jednak, że uczucia takie jak miłość, sympatia czy troska stały się dla niego obce, on ich jedynie nie umie wyrazić. Taki stan sprawia choremu dodatkowe cierpienie. Wyobraźmy sobie, jak musi  się czuć mama, która nie może nakarmić płaczącego maleństwa, bo nie czuje wobec niego miłości. Co czuje mąż, gdy odpycha żonę pragnącą się do niego przytulić, bo nie czuje pożądania. Co czuje sześćdziesięcioletnia kobieta, która  zatrzaskuje drzwi przed własną córką, bo nie umie przyjąć jej pomocy.


Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie co czują? - CIERPIĄ!!!

 

Osoba, którą depresja niejako zaskoczyła, początkowo jest ogłuszona i bezradna. Bywa, że całymi miesiącami nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby. Trwa w pewnego rodzaju stuporze, który sprawia wrażenie ogromnej koncentracji na sobie i braku zainteresowania ludźmi i sprawami wokół. Takie skupienie na sobie jest wynikiem własnej bezradności i bezsilności, izolacji we własnym cierpieniu i braku zrozumienia ze strony najbliższych. Aby uwolnić się od strachu i bólu (odczuwanego czasami bardzo fizycznie), chory koncentruje się na sobie i swojej chorobie. Zdarza się, że niektórzy, nawet jeśli w wyniku leczenia poczują się lepiej, nie chcą opuścić znanego kokonu swojej choroby, zadomowiając się w nim. To nic, że jest ciasny i niewygodny, nie pozwala na przyjmowanie gości i wyjść z niego też nie jest łatwo, ale daje poczucie bezpieczeństwa i chroni przed zewnętrznym światem. Takie osoby nie są symulantami, nie próbują wykorzystać bliskich. Po okresie choroby, kiedy odwykli od ponoszenia za siebie odpowiedzialności, nie potrafią sobie wyobrazić innego życia, oprócz tego z chorobą. Ze strachu przed ponownym cierpieniem zrobią wszystko, byle tylko zachować status quo chorego, bo w ten sposób odsuną od siebie zagrożenie wynikające z konieczności wzięcia za siebie, swoje życie i rodzinę odpowiedzialności.

 

Chory jest odpowiedzialny za siebie (jeżeli jest osobą dorosłą) i za swoich bliskich, nawet cierpiąc na depresję. Jasne ustalenie granic w relacjach rodzina - osoba chora, pozwoli na niewikłanie  się w niezdrową zależność.

 

purple3. Gdy osoba chora na depresję zagarnia Twoje życie

 

Życie z osobą chorą na depresję wymaga sporo cierpliwości i samozaparcia. Opiekując się chorym, czasami trudno dostrzec granicę pomiędzy okazywaniem empatii, współczucia i troski, a momentem, w którym należy stanąć w obronie własnego Ja, aby zupełnie go nie utracić i zachować własne granice. Depresja głęboko wcina się w strukturę całej rodziny, obciążając swym ciężarem wszystkich jej członków. Nie uchroni się przed jej wpływem kilkuletni malec -  zauważy, że mama ciągle płacze i mało mówi; nie spłynie po nastolatku - poczuje się oszukany, gdy tata po raz kolejny nie będzie miał siły na wspólny wypad na mecz; jej wpływowi ulegnie mąż - poczuje, że zawiódł rodzinę, bo nie umie poradzić sobie z zaistniałą sytuacją; zrani żonę - pomyśli, że jest już niekochana i mało atrakcyjna. Aby przetrwać ten czas rodzina musi wykazać się wręcz heroiczną cierpliwością. Nie zawsze chodzi o to, aby za wszelką cenę walczyć, czy robić dobrą minę do złej gry. Czasami chodzi wyłącznie o to, by umieć z osobą chorą na depresję wytrzymać, by znieść ją w depresji.

Do granicy wytrzymałości bliscy dochodzą w momencie, gdy ich własne siły zaczynają się kurczyć, gdy osiągają stan kompletnego wyczerpania, aż do momentu, kiedy zaczynają trącić nadzieję, że kiedykolwiek uda się depresję pokonać. Jednak nie należy czekać aż ta chwila nadejdzie, gdyż zostawi po sobie tylko zgliszcza. Owszem pomoc choremu jest bardzo ważna, gdy kogoś kochamy, nasze poświęcenie wydaje nam się niczym w obliczu możliwości przyniesienia mu ulgi. Pamiętajmy jednak, że okażemy troskę osobie chorej, troszcząc się również o siebie samych. Nie zapominajmy o swoich potrzebach, bo niewiele pomożemy osobie cierpiącej, jeżeli będziemy czuć wobec niej gniew i żal. Negatywne uczucia prędzej czy później wezmą górę nad miłością i przywiązaniem, czyniąc życie chorego i Twoje prawdziwym koszmarem.

Gdy bliska Ci osoba cierpi na depresję, bądź dobry dla siebie, abyś mógł być dobry dla niej.

 

4. Jak żyć z osobą chorą na depresję ?


(Na podstawie książki „Życie pod psem, który wabi się Depresja" - możecie o niej przeczytać więcej w zakładce literatura)

 

I. Czego się wystrzegać, aby nie pogorszyć sytuacji?

 

- mówienia: życie jest piękne - denerwuje i mija się z celem

- unikaj stwierdzeń: wszystko zaczyna się w Twojej głowie

- wykrzykiwań: weź się w garść - depresja to choroba, a nie oznaka słabości

- nie zachowuj się jakbyś zjadł/a wszystkie rozumy: nie pouczaj na każdym kroku

- nie staraj się poprawić choremu humoru za wszelką cenę, przez takie zachowanie poczuje się jeszcze gorzej

- nie oskarżaj o chęć zwrócenia na siebie uwagi

- nie wymuszaj na siłę rzeczy, na które nie ma ochoty

- nie tłumacz jego zachowania każdemu, kto tylko chce Cię wysłuchać - to prowadzi do przejmowania odpowiedzialności


II. Co robić, by depresja nie pokazywała rogów?

 

- inicjuj rozmowy na temat depresji, ale z wyczuciem i delikatnością

- jak najwięcej słuchaj, powstrzymując się od komentarzy i krytykowania

- nakłaniaj do skorzystania z fachowej pomocy (możesz sobie odpuścić pokazywanie uroków życia, ale walcz o wizytę u lekarza, to może uratować chorej osobie życie)

- odciąż  osobę chorą od domowych obowiązków, ale nie wyręczaj we wszystkim

- znajdź jakąś formę aktywności fizycznej, którą moglibyście wykonywać razem (ruch to naprawdę zdrowie)

- nie wstydź się prosić o pomoc rodzinę, znajomych, sąsiadów


III. Jak przejąć kontrolę nad depresją,  aby to ona nie przejęła kontroli nad wami?

 

- dowiedzcie się o depresji jak najwięcej

- nauczcie się rozpoznawać zbliżające się gorsze chwile (będziecie się mogli do nich przygotować lub po prostu przeczekać)

- respektujcie swoje granice i prawo do indywidualności

- podejmijcie działania, choroba sama nie minie

- poinformujcie o chorobie wszystkich domowników i najbliższą rodzinę (pomogą, będą czuć się  pewniej, okażą zrozumienie)

- zwróćcie się o pomoc do specjalisty

- stosujcie się do zaleceń lekarza (samowolna zmiana kuracji lub jej zaprzestanie nawet, gdy objawy depresji miną, może okazać się śmiertelna)

 

IV. Jak dbać o siebie będąc opiekunem osoby chorej na depresję?

 

- nie bierz do siebie gniewu i krytyki chorej osoby, to depresja pokazuje swoje rogi

- szanuj własne potrzeby i zauważaj ograniczenia, aby depresja nie zapanowała również nad Tobą

- znajdź sposób, który pomoże Ci walczyć ze stresem

- poszukaj grupy wsparcia - wspólne dzielenie się problemami i doświadczeniami pomaga

- pozwól sobie na chwile przyjemności

- pamiętaj: leczona depresja mija

 

Aneta B.Aneta Barta

Z zamiłowania: byłam nianią (jestem nią nadal z doskoku),

 z  przypadku: jestem pracownikiem socjalnym,

z zacięcia: socjologiem,

z chęci zdobywania coraz to nowej wiedzy: specjalistą HR,

z ogromnej radości pisania dla Was: publicystką  na portalu Plasterek.pl

 


Artykuły o podobnej tematyce

  • MÓJ CZARNY PIES. DEPRESJA

    mój czarny piesMÓJ CZARNY PIES. DEPRESJA

    Autor: Matthew Johnstone

    Czy o depresji można pisać w lekki prawie zabawny sposób? Tak, co udowodnił Matthew Johnstone pisząc swoją książkę pt. „Mój czarny pies. Depresja". Określenie depresji mianem czarnego psa autor zaczerpnął od samego Winstona Churchilla, który tak jak on zmagał się z ta chorobą. Książka swą formą przypomina publikację przeznaczoną dla dzieci. Przeglądając ją ma się wrażenie, że więcej w niej ilustracji niż treści. Jednak, kiedy przeczytamy teks umieszczony pod obrazkami zrozumiemy jak głębokie i trafne są to słowa. Autorowi udało się to co potrafią nieliczni. W niewielkiej ilości słów zawrzeć istotę tej ciężkiej choroby, jaką jest depresja.

     

    więcej

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz

  • Joa Joa napisał(a)
    08.01.2011, 14:47
    Witam!Moja rada dla osob ,ktore mają do czynienia z chorym na depresję;jeśli chcesz zabrać chorego do kina,na spacer,jeśli planujesz wizytę swoich znajomych ,uprzedż chorego o tym kilka dni wcześniej by mógł z tą sytuacja sie oswoić i psychicznie przygotować,nie rób niczego z zaskoczenia to przeraża osoby chore.

Wyślij artykuł znajomemu

E-mail odbiorcy:

Twoje Imię i Nazwisko (nick)

Twój e-mail